Pisze tego posta o 00:33 . Właśnie jest 2013 rok..hum.. Czy zleciało szybko ? Czy ja wiem. Tak średnio. Teraz będę musiała czołgac się do wakacji, no niestety.. nie lubię feri ni wielkiej nocy.
Goście na szczęście pojechali wcześniej niż przed 00:00. Chwała. Chciałam puścic lampiona, ale nie dosc ze wiatr to sąsiedzi nawkurwiali mi nad domem fajerwerkami.
Nie jestem zwolienikiem fajerwerków, nie puszczałam ich nigdy i nawet nie lubię oglądac.
Wracając do lampiona to była z nim klapa, spalił się cały i ledwo co go zgasiłam.
Jakie mam postanowienie noworoczne ? Nie wiem. Raczej zawsze postanawiałam sobie nauke, a i tak gówno z tego było. Na 2012 postanowiłam sobie mniej żrec, no ale oczywiście jeszcze mi się przytyło.
Raczej postanowię sobie nauczyc się przynajmniej 5 tricków na desce. Jak na razie nawet ollie nie umiem, więc będzie trudno. Mam jakieś gówno z chin, no przynajmniej 7 warst
KURWA
Nie o desce ma byc ten blog..
Wesołego nowego roku, czy coś..
Zimne kakao, czyli blog bez sensu.
poniedziałek, 31 grudnia 2012
"Pierdolić znaczy opowiadać bajki." - Pierwszy łyk kakałka.
To pierwszy poniedziałek jakim się ciesze. Nie chodzi tutaj już o wolne, acz o sylwestra. Nie wiem dlaczego się ciesze.. Może z nowego roku ? Ten ostatni był kompletnie zjebany i cieszę się, że w końcu zacznie się coś nowego. Nie obchodzą mnie sprawy dorosłych i te ich bezrobocia, wali mnie Tusk i jego pierdolone vat. Pieprzą mnie hity takie jak "Gangnam style", czy "Ona tańczy dla mnie". Nie obchodzi mnie również wielkie odejście JJayJoker'a, bożka dzieci majngrafta. Nie..nie obraźcie się. Tańczyłam gangnam i nuciłam tańczy dla mnie, grałam w minecrafta i oglądałam JJay'a.
---
Przyszedł strogonow, o ja pierdolę. Jeszcze przed chwilą był z tego wielki kloc lodowca, niczym z titanica. Niesamowite, babciu, że udało ci się to roztopić. ... Nie przepadam za tym czymś. Przypomina mi nieco rzygi mojego kota, gdy nawpierdala się pszenicy. Za dużo mięsa, a zwłaszcza za duże kawałki. Nie żeby co, lubię mięso, nie jestem wegetarianką, ale bez przesady.
Chyba coś zdradziłam.. Ach tak. Napisałam, że mam kota. Super..miałam o tym pisać w drugim łyku, ale chyba w ogóle nie napiszę. Jest gruby i wielki, rodowodowy skurwysyn za tysiaka, tak lubię się chwalić tym, że nie brakuje mi kasy. Chociaż nie wiem..rodzice tam mi nie mówią o swoich kryzysach.
---
O co chodzi z tym zimnym kakałkiem ? Lubię kakao, ale nie gorące, tylko zimne. Nie chodzi mi tu o to, że nie umiem podgrzać mleka, czy też w ogóle mi się nie chce. Czasem mleka brakuje, więc robię sobie gorącą czekoladę i zamiast białej wydzieliny z krowy stosuje wodę. Tak też można.
---
Ktoś mi mówił, że jak są przekleństwa to jest ciekawie
o kurwa ja pierdole w chuj pizda dziwka spierdalać i wypierdalać.
Tak! Teraz mój blog będzie zajebiście sławny. Żartuję, nie będę budować się na przekleństwach, ale będę ich używać Nie mam nic do nich i czasem najlepiej nimi wyrazić uczucia. A co! Jestem polką i będę używać swojego języka!
---
Chytra baba z Radoma
Jedziemy w temat chytrej baby z Radomia. Zapierdoliła zbyszko trzy cytryny.
Ba dum tss!
Koniec tematu.
---
Będąc na dole, czyli w kuchni przyrządziłam sobie zimne kakałko. Pierwszy raz cholernie zaczął mnie po nim bolec brzuch, więc wypiłam jeszcze jeden kubek.
Przestał.
Inne rozpłakane, zamknięte sobie dzieffczynki żreją lody. Zwykle jest to powód, że chłopak z nimi zerwał lub, gdy go zaczepiła na fejsbuku nie odpowiedział..albo po prostu nie napisał do nich kiedy był dostępny.
Brawo.
Żeby nie było, że jestem jakaś to chwała Elle z szablonowej szafy za wykonanie szablonu, którego używam. Będę używac jej szablonów bo są spoko. Koniec tematu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)